Pokarm dla paletek

   Przy układaniu jadłospisu dla paletek należy zrozumieć kilka podstawowych zasad. Po pierwsze - temperatura wody. Paletka żyje przy stałej, wysokiej temperaturze na poziomie 30oC. To sprawia, że ma szybką przemianę pokarmową, czyli mówiąc ludzkim językiem, je dużo i często. I tutaj punkt drugi - środowisko, bogate w pokarm. Otóż jak wspominałem we wstępie, przez jakiś czas hodowałem ryby w stawach. Miałem możliwość obserwować jak, razem ze wzrostem temperatury wody zwiększa się ilość żywych organizmów w wodzie. Patrząc oczami ryby - ilość pokarmu. Przy 10-15oC już było tego dosyć dużo, natomiast przy 20-25oC woda dosłownie tętniła życiem. Dosłownie w każdym cm3 wody coś się ruszało.

   A teraz wyobraźmy sobie Amazonkę i te 30oC. Możemy adaptować paletki do warunków w akwarium. Możemy stwarzać nowe odmiany. Jedno pozostaje bez zmian - duże zapotrzebowanie pokarmowe. Znajomi odwiedzający hodowlę, a nie mający pojęcia o rybach często pytają: „jak często je karmisz?”. Na takie pytania mam stałą odpowiedź - „raz dziennie”. I widząc zdziwienie na twarzach dodaję - „ale bez przerwy”.

   I generalnie, jeśli chodzi o karmienie to w tym zawarte jest wszystko. Dalej musimy sami i z rozsądkiem zastanowić się, co najlepiej dawać naszym rybą. Tak jak w przypadku każdego żywego organizmu ogromne znaczenie ma jakość i różnorodność pokarmu. Nie starajmy się wymyślić jakiś jeden „złoty pokarm”. Coś takiego nie istnieje. Jestem za tym, żeby podawać paletką jak najwięcej różnorodnych, ale dobrej jakości pokarmów. Moim drugim hobby jest gotowanie. Dlatego wiem, że podstawą dobrego dania są dobre składniki. Dopiero na drugim miejscu jest kucharz. Tak samo jest z pokarmem dla paletek. Dajmy paletką jak najwięcej różnych pokarmów wysokiej jakości a one już sobie wybiorą wszystko co potrzebują. I trzeba bardzo uważać by nie przyzwyczaić ryb do jednego, naszym zdaniem najlepszego pokarmu. Jak nie będziemy urozmaicać karmienia, to paletki szybko się przyzwyczają do tego właśnie, ich „ulubionego” pokarmu i będzie bardzo ciężko nauczyć je jeść cokolwiek innego.

   Jak wiele hodowli mamy swój podstawowy pokarm. W skład tego pokarmu wchodzą: mięso ryb morskich, mięso kurczaka, filet z serca wołowego, krewetki, owoce morza. Jako dodatki: spirulina, papryka słodka, witaminy. Całość „sklejana” , czyli wiązana jest agar-agar’em, który uważam za bardziej nadający się dla ryb niż żelatyna. Skład tego pokarmu nie jest stały. Zmienia się w zależności od tego, co dobrego mam pod ręką. Udało się kupić dobre ryby - do gara. Trafiłem świeże owoce morza - dawać je tu! To trochę tak jak gotowanie w domu - codziennie coś innego. Poza tym w hodowli używamy dużo gotowych pokarmów: Tetra Rubin, Tetra Discus, Sera Discus, JBL Discus Gran i inne.

   Ku zaskoczeniu wielu hodowców nie stronię też od pokarmów żywych. Przede wszystkim żywa szklarka (Chaoborus sp.). Chociaż powiem, że nie wszystkie ryby i nie zawsze ją dostają.

   Ponieważ mrożony pokarm naszej produkcji dostępny jest w handlu, zatrzymam się przy nim chwile dłużej. Tak, jak powiedziałem robimy go metodą zmienną przy zachowaniu podstawowych proporcji. Nazywamy go naszym „złotym pokarmem” czy pokarmem złotej serii, ponieważ starannie dobieramy składniki nie patrząc na cenę. Że kosztuje dużo - cóż nie każdy musi go kupować. Nie mamy dużej manufaktury. Robimy go domowym sposobem dlatego ilość produkcji jest ograniczona (coś jak limitowana seria). Ale dzięki temu mamy stałą kontrolę nad jakością tego pokarmu. Jak mówiłem używamy agar-agar’u. Gotowy pokarm pakujemy po 100g. Jednorazowo robimy 5kg. I tu dochodzimy do kontroli jakości. Z każdych 5kg pakujemy ok. 3kg a resztę przeznaczamy na karmienie naszych ryb. W ten sposób ciągle monitorujemy nasz produkt. Czy można wymyślić lepszą kontrolę jakości?

   I powtarzam raz jeszcze - żaden pokarm nie jest na tyle dobry by na nim poprzestać. Często słyszy się pytanie - czy to prawda, że paletki muszą dostać codziennie 5 różnych pokarmów? A czy właściciele tych ryb zjadają w ciągu dnia kilka różnych dań? Czy poprzestają na jednym, takim samym?

   Podsumowując powiem - tak jak nakarmimy nasze ryby takie ryby będziemy mieć.

   Odnośnie częstotliwości karmienia. Nabywając ryby wielkości ok. 5cm, czyli te najbardziej dostępne cenowo i najobficiej występujące w sklepach, pamiętajmy, że kupujemy tak naprawdę narybek paletek. Taki maluch szybko rośnie i w połączeniu z wysoką temperatura 30oC szybko trawi pokarm. A potrzebuje go nie tylko do prawidłowego funkcjonowania organizmu lecz także do wzrostu. I taką rybę rzeczywiście należy karmić praktycznie bez przerwy, usuwając resztki nie zjedzonych pokarmów. Tutaj przydatne będzie kilka glonojadów.

   3-4 razy dziennie ale niezbyt dużo należy podawać rybom do wielkości ok. 8cm. Dla ryb wielkości 8cm i więcej właściwie możemy opracować grafik „rano i wieczorem” czyli 2 krotne karmienie. Nie jestem zwolennikiem karmienia raz dziennie, nawet tych dużych.

   Natomiast jeden dzień głodówki w tygodniu na pewno nie zaszkodzi a z pewnością pomoże oczyścić organizm.

   Tak więc należy używać różnych pokarmów, zmieniać je w miarę możliwości no i nie żałować dawać do woli a będziemy mieli piękne i zdrowe paletki.